Carl Krauch
Carl Krauch był chemikiem i menedżerem najwyższego szczebla, który połączył kierownictwo koncernu chemicznego IG Farben z aparatem gospodarki wojennej Rzeszy. Jako pełnomocnik Planu Czteroletniego i przewodniczący rady nadzorczej IG Farben współtworzył decyzję o budowie zakładów Buna w Monowitz obok Auschwitz, opartej na niewolniczej pracy więźniów obozu. W powojennym procesie IG Farben w Norymberdze został skazany za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości na sześć lat więzienia; zwolniono go przedterminowo już w 1950 roku.
Rola w aparacie zbrodni
Krauch, syn chemika, po studiach robił karierę w koncernie BASF, a następnie w powstałym z jego udziałem gigancie chemicznym IG Farben. W 1936 roku wszedł do aparatu gospodarki wojennej: kierował działem badań i rozwoju w Urzędzie ds. Niemieckich Surowców i Materiałów, podległym Hermannowi Göringowi, a od 1938 roku pełnił funkcję generalnego pełnomocnika ds. specjalnych zagadnień produkcji chemicznej (Generalbevollmächtigter für Sonderfragen der chemischen Erzeugung) w ramach Planu Czteroletniego. Kierowany przez niego Reichsamt für Wirtschaftsausbau tak ściśle splatał interesy państwa i koncernu, że nazywano go ironicznie „urzędem rozbudowy IG Farben".
Do NSDAP przystąpił w 1937 roku (numer legitymacji 4 353 462), otrzymał też tytuł Wehrwirtschaftsführera — cywilnego kierownika gospodarki zbrojeniowej. W 1940 roku, po Carlu Boschu, objął stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej IG Farben, które utrzymał do końca wojny. Łącząc funkcję państwowego planisty produkcji chemicznej z kierowaniem największym prywatnym koncernem chemicznym Europy, Krauch był jednym z tych ludzi, bez których machina niemieckiej gospodarki wojennej — a wraz z nią eksploatacja pracy niewolniczej — nie mogłaby działać.
To w gestii jego urzędu i koncernu leżały strategiczne decyzje o lokalizacji nowych zakładów syntetycznego kauczuku i paliwa (Buna). W 1941 roku IG Farben wybrało na budowę takiego kombinatu Monowice (Monowitz) w bezpośrednim sąsiedztwie obozu Auschwitz — właśnie ze względu na dostęp do darmowej, przymusowej siły roboczej z obozu koncentracyjnego. Krauch, jako czołowa postać zarówno w koncernie, jak i w aparacie Planu Czteroletniego, należał do decydentów tej inwestycji i zabiegał u Himmlera o kierowanie więźniów do prac przy budowie.
Zbrodnie i ofiary
Zakłady IG Farben w Monowitz wchłonęły dziesiątki tysięcy ludzi zmuszanych do morderczej pracy w warunkach obliczonych na wyniszczenie. Przy budowie i eksploatacji kombinatu pracowali więźniowie osadzeni w podobozie Auschwitz III–Monowitz, jeńcy wojenni oraz robotnicy przymusowi. Wycieńczonych, niezdolnych do dalszej pracy więźniów odsyłano do Auschwitz-Birkenau na śmierć w komorach gazowych, a na ich miejsce koncern żądał nowych. Sam obszar zbrodni, w którym IG Farben było głównym beneficjentem niewolniczej pracy, obejmował w szczególności:
- obóz i zakłady Monowitz (Auschwitz III), przez które przeszło ok. 35 tys. więźniów, z których co najmniej kilkanaście tysięcy zginęło z wycieńczenia, głodu, chorób lub zostało zamordowanych po selekcji;
- eksploatację więźniów obozów koncentracyjnych, jeńców wojennych i robotników przymusowych deportowanych z okupowanej Europy do pracy w koncernie chemicznym;
- udział koncernu IG Farben w łańcuchu Zagłady — w tym powiązania z produkcją i dystrybucją cyklonu B przez zależną spółkę Degesch, choć bezpośrednia odpowiedzialność Kraucha dotyczyła przede wszystkim pracy niewolniczej.
Krauch reprezentował ten typ sprawcy, który nie zabijał własnymi rękami, lecz w gabinetach i salach zarządu współtworzył warunki, w których niewolnicza eksploatacja i śmierć tysięcy ludzi stały się elementem rachunku ekonomicznego. Na powojennym procesie w Norymberdze, a także podczas frankfurckiego procesu załogi Auschwitz w 1965 roku, zaprzeczał, jakoby wiedział o zbrodniach w Monowitz.
Szacunek obejmuje więźniów, jeńców i robotników przymusowych poddanych niewolniczej eksploatacji w zakładach IG Farben w Monowitz, których śmierć lub trwałe wyniszczenie były następstwem systemu pracy współtworzonego przez kierownictwo koncernu. Szacunek ma charakter rzędu wielkości — odpowiedzialność sprawców nakłada się i takich liczb nie wolno sumować między postaciami.
Proces i wyrok
Po klęsce Rzeszy Krauch został aresztowany i postawiony przed amerykańskim trybunałem w Norymberdze jako główny oskarżony w szóstym z tzw. procesów następczych — sprawie Stany Zjednoczone przeciwko Carlowi Krauchowi i innym (proces IG Farben, sierpień 1947 – lipiec 1948). Na ławie oskarżonych zasiadło 24 członków kierownictwa koncernu. Krauch został uznany za winnego zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości poprzez udział w zniewoleniu i deportacji do pracy niewolniczej na ogromną skalę więźniów obozów, ludności cywilnej z krajów okupowanych oraz jeńców wojennych, a także w znęcaniu się nad nimi, terrorze i mordowaniu.
30 lipca 1948 roku skazano go na sześć lat pozbawienia wolności, wliczając areszt odbyty przed wyrokiem. Kara ta — podobnie jak wyroki wobec innych menedżerów IG Farben — była powszechnie uważana za rażąco łagodną wobec skali zbrodni. Krauch odbywał ją w więzieniu dla zbrodniarzy wojennych w Landsbergu i został zwolniony przedterminowo w 1950 roku. W powojennych Niemczech Zachodnich nie poniósł już dalszej odpowiedzialności; zmarł na wolności 3 lutego 1968 roku w Bühl, w wieku 80 lat.
Uwagi o niepewności: Podstawowe dane biograficzne — data i miejsce urodzenia (Darmstadt) oraz śmierci (Bühl), rok wstąpienia do NSDAP (1937), przebieg i wynik procesu IG Farben — są zgodnie potwierdzone w źródłach niemieckich i anglojęzycznych. Liczba ofiar związanych z zakładami w Monowitz jest szacunkiem rzędu wielkości: przez podobóz Monowitz przeszło ok. 35 tys. więźniów, a łączna liczba osób poddanych niewolniczej eksploatacji przez koncern była większa; podana wartość środkowa (ok. 42,5 tys.) mieści się w przyjętym przedziale 10–100 tys. Krauch nie należał do SS — nosił cywilny tytuł Wehrwirtschaftsführera. Część danych profilu pochodzi z konsensusu trzech niezależnych opracowań; przypisanie do Kręgu VI było w tym zestawieniu jednomyślne i nie budzi wątpliwości.