Franz Novak

sądzony, lecz uniknął współmiernej kary — zmarł jako wolny człowiek (1983) 1913–1983

Franz Novak był referentem do spraw kolejowych rozkładów jazdy w Referacie IV B4 Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), kierowanym przez Adolfa Eichmanna. To on zamieniał grafiki pociągów i uzgodnienia z koleją w narzędzie ludobójstwa, planując ponad 707 transportów, którymi wywieziono do obozów zagłady setki tysięcy Żydów z całej okupowanej Europy. Za biurkiem, przy rozkładzie jazdy, współorganizował jedną z największych zbrodni w dziejach — a po wojnie nigdy nie poniósł kary współmiernej do jej skali.

Zbrodnie przeciw ludzkościZagłada Żydów

Rola w aparacie zbrodni

Novak wywodził się z austriackiego środowiska nazistowskiego: do NSDAP wstąpił w 1933 roku, jeszcze przed delegalizacją partii w Austrii, a od grudnia 1938 należał do SS. Wiosną 1938 trafił do Wiednia, gdzie w Centrali do spraw Wychodźstwa Żydowskiego poznał Adolfa Eichmanna i związał się z jego aparatem. Wraz z Eichmannem przeszedł do Pragi, następnie do Berlina, by od 1940 roku pełnić funkcję eksperta do spraw transportów w Referacie IV B4 RSHA — komórce odpowiedzialnej za organizacyjną stronę „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”.

Jego zadaniem było przekładanie decyzji o deportacjach na język kolejowej logistyki: negocjacje z Deutsche Reichsbahn i ministerstwem transportu, uzgadnianie tras, taboru i rozkładów jazdy tak, aby pociągi z ludźmi ruszały punktualnie do obozów. Novak działał w cieniu biurokracji — nie dowodził w polu, lecz sprawiał, że machina Zagłady toczyła się gładko i terminowo. W hierarchii SS osiągnął stopień Hauptsturmführera, a jego podpisy i telegramy stały za grafikami transportów obejmujących niemal całą okupowaną Europę.

Szczególnie ponurą rolę odegrał wiosną i latem 1944 roku, gdy jako część Sonderkommanda Eichmanna działał w Budapeszcie. Uzgadniał z władzami węgierskimi harmonogram czterech transportów dziennie, po około 12 000 osób każdego dnia — logistyczny szkielet deportacji, która w kilka tygodni pochłonęła setki tysięcy węgierskich Żydów.

Zbrodnie i ofiary

Do końca wojny Novak zorganizował ponad 707 transportów deportacyjnych z całej Europy Zachodniej i Południowej — w tym co najmniej 260 z Rzeszy, Austrii i Protektoratu, 147 z Węgier, 87 z Holandii, 76 z Francji, 63 ze Słowacji oraz kolejne z Belgii, Grecji, Włoch, Bułgarii i Chorwacji. Każdy z tych pociągów oznaczał tysiące ludzi wiezionych w bydlęcych wagonach do komór gazowych i na śmierć w obozach. Podczas procesu Novak wypowiedział zdanie, które stało się symbolem urzędniczej znieczulicy sprawców: „Dla mnie Auschwitz był tylko stacją kolejową”.

  • Deportacje Żydów węgierskich (1944): udział w wywózce około 476 000 osób z Węgier do Auschwitz-Birkenau w ciągu kilku tygodni, w tempie 6 000–12 000 ludzi dziennie.
  • Transporty z okupowanej Europy: organizacja pociągów śmierci z Niemiec, Austrii, Protektoratu Czech i Moraw, Holandii, Francji, Słowacji, Belgii, Grecji, Włoch, Bułgarii i Chorwacji.
  • Ofiary: Żydzi — mężczyźni, kobiety, dzieci i osoby starsze — kierowani do Auschwitz oraz innych obozów zagłady i koncentracyjnych.
ok. 700 tys. ofiar (przedział 0,4–1 mln)

Simon Wiesenthal wiązał z transportami organizowanymi przez Novaka około 1,7 mln ofiar; ostrożniejsze szacunki, przypisujące bezpośrednio jego działaniom liczbę zamordowanych, mieszczą się w przedziale 0,4–1 mln osób. Szacunek ma charakter rzędu wielkości — odpowiedzialność sprawców nakłada się i takich liczb nie wolno sumować między postaciami.

Proces i wyrok

Po wojnie Novak ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem, a po 1957 roku wrócił do prawdziwej tożsamości i spokojnie prowadził drukarnię w Wiedniu. Aresztowano go dopiero 20 stycznia 1961 roku. Rozpoczęła się seria procesów przed austriackimi sądami przysięgłych, które w skandaliczny sposób rozminęły się ze skalą jego czynów. W 1964 roku skazano go na 8 lat, lecz Sąd Najwyższy uchylił wyrok. W 1966 przysięgli uniewinnili go, uznając, że działał „na rozkaz” — i ten werdykt również uchylono. W 1969 roku ponownie uznano go za winnego i skazano na 9 lat, ale w toku apelacji wypuszczono go na wolność.

Ostatecznie w 1972 roku Sąd Najwyższy wymierzył mu 7 lat pozbawienia wolności — nie za współudział w morderstwie, lecz na podstawie tzw. „paragrafu kolejowego” (art. 87 austriackiego kodeksu karnego), traktującego czyn jak naruszenie bezpieczeństwa transportu. Ponieważ uznano, że odbył już wystarczającą część kary, a następnie ułaskawił go prezydent Rudolf Kirchschläger, Novak zmarł jako wolny człowiek w 1983 roku. Jego los pozostaje jednym z najbardziej rażących przykładów powojennej bezkarności sprawców Zagłady w Austrii.

Uwagi o niepewności: Dane w tej karcie pochodzą z konsensusu niezależnych źródeł (Wikipedia, opracowania Holocaust Historical Society oraz zapisy austriackich procesów) i zostały uzupełnione w toku dodatkowego researchu. Skala ofiar jest szacunkiem rzędu wielkości: liczba 1,7 mln podawana przez Simona Wiesenthala odnosi się do wszystkich osób w transportach organizowanych przez Referat, a nie wyłącznie do bezpośredniej odpowiedzialności Novaka; przyjęty tu przedział 0,4–1 mln jest ostrożniejszy. Przydział do Kręgu III (Inżynierowie piekła) był zgodny między niezależnymi źródłami analizy. Szczegóły kolejnych wyroków (lata: 1964, 1966, 1969, 1972) bywają w opracowaniach podawane rozbieżnie ze względu na wielokrotne uchylanie orzeczeń.

Źródła