Werner Heyde
Werner Heyde był profesorem psychiatrii, który kierował medyczną częścią Akcji „T4” — nazistowskiego programu masowego mordu osób z niepełnosprawnościami i chorobami psychicznymi. Jako pierwszy „Obergutachter” współtworzył biurokratyczny mechanizm selekcji, który parafą lekarza wskazywał tysiące ludzi na śmierć. Po wojnie przez dwanaście lat ukrywał się jako „dr Fritz Sawade”, a gdy jego tożsamość ujawniono i postawiono go przed sądem, w 1964 roku odebrał sobie życie tuż przed rozprawą.
Rola w aparacie zbrodni
Heyde był lekarzem, który oddał swoją wiedzę i autorytet naukowy na usługi zbrodni. W 1939 roku objął katedrę psychiatrii i neurologii oraz kierownictwo kliniki uniwersyteckiej w Würzburgu, a jednocześnie związał się z aparatem terroru: do NSDAP wstąpił w 1933 roku, do SS w 1936, dochodząc ostatecznie do stopnia SS-Standartenführera. Był zaufanym ekspertem Heinricha Himmlera i konsultantem lekarskim aparatu bezpieczeństwa, w tym w sprawach obozów koncentracyjnych.
Gdy w 1939 roku ruszyła Akcja „T4” — tajny program mordowania osób uznanych przez reżim za „niewarte życia” — Heyde został jej kierownikiem medycznym oraz pierwszym „Obergutachterem”, czyli głównym rzeczoznawcą. To on współorganizował procedurę selekcji: ośrodki opiekuńcze wypełniały kwestionariusze pacjentów, a zespoły lekarzy-„ekspertów”, na czele z Heyde, decydowały o życiu i śmierci, stawiając na formularzach znaki kwalifikujące ludzi do zagazowania. Nadzorował też szkolenie personelu ośrodków zagłady i doradzał przy doborze metod uśmiercania.
Funkcję kierownika medycznego „T4” pełnił do końca 1941 roku, gdy zastąpił go Paul Nitsche. Heyde uosabiał zjawisko szczególnie groźne: przekształcenie medycyny i psychiatrii z profesji chroniącej życie w narzędzie zorganizowanego, „naukowo” usprawiedliwianego ludobójstwa.
Zbrodnie i ofiary
Akcja „T4” była pierwszym prowadzonym przez państwo programem masowego mordu w III Rzeszy i poligonem doświadczalnym dla późniejszej Zagłady — to w jej ośrodkach po raz pierwszy zastosowano gazowanie ludzi na skalę przemysłową oraz przeszkolono personel, który potem obsługiwał obozy zagłady. Heyde jako główny rzeczoznawca medyczny współodpowiadał za mechanizm, który skazywał ofiary na podstawie diagnozy i „bezużyteczności” w oczach reżimu.
- Mordy „eutanazyjne” na osobach z niepełnosprawnościami psychicznymi i fizycznymi oraz chorych psychicznie w sześciu ośrodkach zagłady „T4” (m.in. Grafeneck, Brandenburg, Hartheim, Sonnenstein, Bernburg, Hadamar).
- Selekcja ofiar przez zespoły lekarzy-rzeczoznawców na podstawie kwestionariuszy — decyzje o śmierci zapadały „na papierze”, bez badania pacjenta.
- Udział w tzw. Akcji 14f13 — rozszerzeniu mordów „eutanazyjnych” na więźniów obozów koncentracyjnych uznanych za niezdolnych do pracy.
Według własnych wyliczeń „T4” w latach 1940–1941 zamordowano ponad 70 tys. osób w sześciu ośrodkach zagłady; łącznie ze wszystkimi fazami programu „eutanazji” historycy szacują liczbę ofiar nawet na ok. 250–300 tys. Heyde odpowiadał przede wszystkim za centralną fazę „T4”. Szacunek ma charakter rzędu wielkości — odpowiedzialność sprawców nakłada się i takich liczb nie wolno sumować między postaciami.
Los powojenny
Po klęsce Niemiec Heyde został internowany, lecz w 1947 roku zbiegł z brytyjskiego aresztu. Przez ponad dekadę żył pod fałszywym nazwiskiem „dr Fritz Sawade” w Szlezwiku-Holsztynie, gdzie — mimo że jego prawdziwa tożsamość była znana szeregowi lekarzy, urzędników i sędziów — pracował jako biegły sądowy i ubezpieczeniowy. Ta sieć milczenia i osłony stała się później symbolem powojennej bezkarności zbrodniarzy „eutanazji”.
Zdemaskowany, Heyde oddał się w ręce policji w listopadzie 1959 roku. Akt oskarżenia w tzw. procesie limburskim (Limburger Prozess), przygotowany m.in. przez prokuratora generalnego Hesji Fritza Bauera, zarzucał mu współudział w mordzie co najmniej kilkudziesięciu tysięcy osób. Proces miał się rozpocząć 18 lutego 1964 roku, jednak 13 lutego 1964 Heyde popełnił samobójstwo w więzieniu w Butzbach. Nie usłyszał wyroku — podobnie jak kilku współoskarżonych, których śmierć tuż przed rozprawą Fritz Bauer skomentował jako podejrzenie „cichej zmowy” mającej udaremnić proces.
Uwagi o niepewności: Dane w tej karcie pochodzą z konsensusu trzech niezależnych raportów badawczych, uzupełnionego o źródła encyklopedyczne i archiwalne. Miejsce śmierci bywa podawane różnie — szczegółowe źródła niemieckie i anglojęzyczne wskazują więzienie w Butzbach (Hesja), natomiast część opracowań (w tym polska Wikipedia) podaje Frankfurt nad Menem, gdzie toczyło się śledztwo. Liczba ofiar zależy od przyjętej fazy programu „eutanazji” — od ponad 70 tys. w centralnej Akcji „T4” do ok. 250–300 tys. we wszystkich fazach; podane liczby są szacunkami rzędu wielkości. Przypisanie do kręgu było przedmiotem rozbieżności między źródłami (jedno wskazywało krąg V — dowódców operacyjnych, drugie krąg IV); w archiwum wiążące jest zaklasyfikowanie do kręgu V.