Albert Ganzenmüller

uniknął pełnej odpowiedzialności (zm. 1996) 1905–1996

Albert Ganzenmüller był inżynierem i wysokim urzędnikiem kolejowym, który od maja 1942 roku pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu Rzeszy i zastępcy dyrektora generalnego Deutsche Reichsbahn. Kierował aparatem, który zapewniał pociągi wywożące Żydów oraz inne grupy ofiar z całej okupowanej Europy do obozów zagłady. Bez sprawnie działającej logistyki kolei, którą nadzorował, przemysłowy mord na milionach ludzi nie mógłby się dokonać. Po wojnie zbiegł do Argentyny, a po powrocie do RFN uniknął wyroku — proces przeciw niemu umorzono ze względów zdrowotnych i zmarł na wolności.

Zbrodnie przeciw ludzkościZagłada Żydów

Rola w aparacie zbrodni

Ganzenmüller wstąpił do NSDAP 1 kwietnia 1931 roku, a w 1932 roku do SA, w której dosłużył się stopnia Standartenführera, a w listopadzie 1942 roku został awansowany na Gruppenführera. Jako wykształcony inżynier kolejnictwa robił karierę w administracji Deutsche Reichsbahn, m.in. na okupowanych terenach wschodnich. 25 maja 1942 roku, z rekomendacji Alberta Speera i przy poparciu ministra transportu Juliusa Dorpmüllera, objął stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu Rzeszy oraz zastępcy dyrektora generalnego kolei.

W tej roli odpowiadał za praktyczne funkcjonowanie największego przedsiębiorstwa Rzeszy — kolei państwowej. To właśnie Reichsbahn dostarczała wagony, układała rozkłady i kierowała ruchem pociągów, którymi realizowano deportacje. Ganzenmüller stanowił kluczowe ogniwo między dowództwem SS i policji, odpowiedzialnym za „ostateczne rozwiązanie", a techniczną machiną transportową, która to ludobójstwo umożliwiała.

Symbolem jego współodpowiedzialności jest list z 28 lipca 1942 roku do Karla Wolffa, szefa sztabu osobistego Himmlera. Ganzenmüller meldował w nim, że „od 22 lipca codziennie odjeżdża jeden pociąg z 5000 Żydów z Warszawy przez Małkinię do Treblinki, a ponadto dwa razy w tygodniu pociąg z 5000 Żydów z Przemyśla do Bełżca". Dokument ten stał się jednym z najważniejszych dowodów na to, że sprawcy dokładnie wiedzieli, że organizowane przez nich transporty prowadzą wprost do obozów zagłady.

Zbrodnie i ofiary

Transporty kolejowe były nieodłącznym elementem Zagłady. Ofiary tłoczono w bydlęcych wagonach, bez wody, żywności i sanitariatów; wielu ludzi — zwłaszcza dzieci i osoby starsze — umierało już w drodze. Reichsbahn traktowała te przewozy jak zwykłą działalność komercyjną, wystawiając rachunki za bilety w jedną stronę, po taryfie zniżkowej dla transportów grupowych. Za sprawność tej machiny w okresie największego natężenia deportacji odpowiadał Ganzenmüller.

Wśród najcięższych zbrodni, którym służyła nadzorowana przez niego sieć kolejowa, były w szczególności:

  • transporty w ramach akcji „Reinhardt" do obozów zagłady w Treblince, Bełżcu i Sobiborze, gdzie zamordowano blisko 1,7 mln Żydów z Generalnego Gubernatorstwa;
  • wywózki Żydów z całej okupowanej Europy do Auschwitz-Birkenau, gdzie w latach 1942–1944 pociągami przywieziono ponad milion osób skazanych na śmierć;
  • deportacje z gett i miast Rzeszy oraz krajów okupowanych, obejmujące także Romów, więźniów politycznych i inne grupy prześladowane.
ponad 1 mln ofiar (szacunki wskazują na 2–3 mln osób przewiezionych do śmierci)

Skala odnosi się do ludzi deportowanych koleją Deutsche Reichsbahn do obozów zagłady i śmierci w okresie, gdy Ganzenmüller kierował jej działaniem. Szacunek ma charakter rzędu wielkości — odpowiedzialność sprawców nakłada się i takich liczb nie wolno sumować między postaciami.

Proces i wyrok

W chwili klęski Rzeszy Ganzenmüller trafił do alianckiego obozu przesłuchań, skąd w grudniu 1945 roku zbiegł przez Włochy do Argentyny. Do Republiki Federalnej Niemiec powrócił w 1955 roku i przez wiele lat pozostawał nietknięty przez wymiar sprawiedliwości. Dopiero pod koniec lat 60. wznowiono przeciw niemu postępowanie, a w 1971 roku sąd w Düsseldorfie dopuścił oskarżenie o pomocnictwo w morderstwie — organizowanie transportów, które prowadziły do śmierci milionów ludzi.

Proces rozpoczął się 10 kwietnia 1973 roku, lecz już 29 kwietnia 1973 roku został zawieszony po tym, jak oskarżony przeszedł zawał serca i uznano go za niezdolnego do udziału w rozprawie. 2 marca 1977 roku postępowanie umorzono ostatecznie. Ganzenmüller nigdy nie usłyszał wyroku; żył jeszcze prawie dwie dekady i zmarł na wolności 20 marca 1996 roku w Monachium, w wieku 91 lat. Jego sprawa stała się jednym z najbardziej jaskrawych przykładów bezkarności technokratów aparatu Zagłady w powojennych Niemczech.

Uwagi o niepewności: Podstawowe dane biograficzne (data i miejsce urodzenia oraz śmierci, przebieg procesu) są zgodnie potwierdzone w źródłach niemieckich i anglojęzycznych. Szacunki liczby ofiar transportów różnią się między źródłami — od „ponad miliona" osób przywiezionych do samego Auschwitz po 2–3 mln ludzi wywiezionych łącznie do wszystkich obozów zagłady w okresie jego urzędowania; podane liczby mają charakter rzędu wielkości. Część danych profilu pochodzi z konsensusu trzech niezależnych opracowań; przypisanie do Kręgu III było w tym zestawieniu jednomyślne i nie budzi wątpliwości.

Źródła